6 mitów na temat psychoterapii

Psychoterapia staje się coraz bardziej popularną formą pomocy, a jednak nadal krąży na jej temat wiele mitów. Oto najważniejsze z nich.

1. Jeśli pójdę do psychologa to znaczy, że jestem słaby

Wyciągnięcie ręki po pomoc jest raczej przejawem siły i zaradności, a nie słabości. Gdy problemy przerastają człowieka i nie potrafi on już sobie z nimi poradzić sam, zwrócenie się do kogoś kto może dać wsparcie jest formą zadbania o samego siebie. Gdy zepsuje się nam poważnie samochód jedziemy do mechanika, gdy boli nas ząb idziemy do dentysty, a nie wiercimy dziury domowymi sposobami. Sfera psychologiczna jest jak każda inna, czasem warto pójść do kogoś kto ma odpowiednią wiedzę i narzędzia. I tak ostatecznie będziemy musieli włożyć w to sporo własnej energii, bo nikt za nas nie rozwiąże pewnych problemów, czy nie podejmie decyzji. Ale spotkania z terapeutą mogą pomóc zrozumieć wiele spraw i przybliżyć do rozwiązań.

2. Psycholog może przepisać mi leki, które rozwiążą moje problemy

Psycholog to osoba, która ukończyła studia wyższe na kierunku psychologia, nie są to więc studia medyczne. Tylko lekarze mogą przepisywać leki, czyli na przykład psychiatrzy, którzy są po szkole medycznej i skończyli specjalizację psychiatryczną. Drugą sprawą jest to, że leki nie rozwiązują problemów. Czasem są potrzebne, by ustabilizować stan cierpiącej osoby, jak np. w ciężkiej depresji. Są sytuacje, kiedy leki będą niezbędne przez dłuższy okres, aby osoba mogła normalnie funkcjonować. Ale i tak najważniejsza jest praca psychoterapeutyczna i zwiększenie umiejętności radzenia sobie z różnymi problemami.

3. Moje problemy są wyjątkowe i jestem inny niż wszyscy

Wiele osób ma wrażenie, że trudności psychologiczne są czymś wyjątkowym. Dzieje się tak dlatego, że problemy te są nadal społecznym tematem tabu, choć na szczęście ostatnio coraz częściej przełamywanym. Coraz więcej osób publicznych zaczyna zwierzać się ze swoich depresji czy przemocowych relacji, dzięki czemu czujemy, że nasza sytuacja wcale nie jest taka niespotykana. To może ułatwić zwrócenie się po pomoc, bo sprawia, że mówienie o problemie jest mniej obciążone wstydem czy poczuciem winy. Amerykańskie badania wskazują, że 1 na 5 osób będzie cierpieć na diagnozowalne zaburzenie psychiczne. Aktualny styl życia społeczeństwa zachodniego, jak i inne czynniki, powodują, że problemy psychologiczne dotykają coraz większej ilości osób. Tym bardziej warto zgłaszać się po pomoc.

4. Kłopoty ze zdrowiem psychicznym są wyrokiem do końca życia

Wszystko zależy od sytuacji i konkretnego przypadku. Część zaburzeń można wyleczyć, na przykład depresja jest chorobą, która ma dość wysoki stopień powrotu do zdrowia pod warunkiem leczenia (psychoterapia lub psychoterapia w połączeniu z leczeniem farmakologicznym). Część problemów to efekt trudności z przystosowaniem do sytuacji, stresu, problemów relacyjnych, połączenia nadwrażliwości i kontekstu – te sprawy można zrozumieć i nauczyć się w nowy sposób z nimi radzić. Inne trudności, jak np. schozofrenia czy zaburzenie afektywne dwubiegunowe będzie towarzyszem do końca życia (choć nie jest to wcale stuprocentowe), ale przy odpowiednim dobraniu leków i psychoterapii, można nauczyć się mimo wszystko dobrze i szczęśliwie funkcjonować.

5. Psychoterapeuta powie mi co mam zrobić, aby się lepiej poczuć

Wiele zależy od szkoły psychoterapeutycznej. Są kierunki takie jak podejście psychodynamiczne, które są mało dyrektywne, to znaczy terapeuta unika udzielania konkretnych rad i zaleceń, dając dużo przestrzeni dla klienta, aby ten mógł zobaczyć w jaki sposób funkcjonuje. Inne kierunki, takie jak podejście poznawczo-behawioralne, są bardziej dyrektywne, to znaczy terapeuta daje konkretne zadania i ćwiczenia do wykonania, ucząc klienta nowych sposobów radzenia sobie z trudnościami. Podejście psychologii zorientowanej na proces polega na obserwowaniu tego, co się dzieje z klientem i pomaganiu mu w zauważeniu rozwiązań w jego własnym procesie psychologicznym. Żadna terapia jednak nie opiera sie na tym, że terapeuta podsuwa wymyślone przez siebie rozwiązania problemów klienta. Psychoterapia to własna praca i własne zaangażowanie, żaden człowiek nie jest w stanie spowodować bezpośrednio, że kłopoty drugiego znikną.

6. Psychoterapia musi trwać wiele lat

Nie wszystkie kłopoty wymagają wieloletniej terapii, nie wszystkie da się rozwiazać w kilka sesji. Jest to bardzo indywidualna sprawa, związana tak samo z podejściem terapeutycznym, jak i z indywidualnym procesem klienta. Więcej na ten temat w artykule o czasie trwania terapii.

2 thoughts on “6 mitów na temat psychoterapii

  1. „Część zaburzeń można wyleczyć, na przykład depresja jest chorobą, która ma dość wysoki stopień powrotu do zdrowia pod warunkiem leczenia”

    To znaczy jak wysoki stopień? 5%? 10%?

  2. Różne badania podają różny procent, co jest zrozumiałe, bo mamy do czynienia ze złożonym zjawiskiem. Np. w badaniu z 2009 roku (http://www.nimh.nih.gov/science-news/2009/long-term-depression-treatment-leads-to-sustained-recovery-for-most-teens.shtml) u 82% badanych nastolatków, którzy przez 32 tygodnie byli poddawani psychoterapii lub/i/oraz brali leki nastąpiła poprawa, a u 59% pełna remisja. W innych badaniach skuteczność leczenia jest zazwyczaj co najmniej 50%, a są np. specjalne dedykowane programy, które osiągaja i 90% poprawy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *