Co to jest psychologia zorientowana na proces?

Psychologia zorientowana na proces
Psychologia zorientowana na proces to jedna z dróg rozwoju.

Często rozmawiając o mojej pracy słyszę od ludzi pytanie: psychologia zorientowana na proces… ale czego? Czym jest ten cały proces i na czym polega praca według psychologii zorientowanej na proces (POP)?

Starożytny mistrz Lao-Tsy napisał: Tao, które można wyrazić słowami, nie jest prawdziwym Tao. Trochę podobnie jest z procesem, który do taoizmu często się odwołuje. Proces jest czymś, co owszem można opisywać, ale prawdziwie występuje jedynie w indywidualnym doświadczeniu. Nie oznacza to jednak, że nie da się z nim pracować, wręcz przeciwnie.

Arnold Mindell, twórca metody, w pewnym momencie swoich poszukiwań dokonał pewnego odkrycia. Mianowicie stwierdził, że symptomy fizyczne (symptomami nazywamy te odczucia w ciele, które uznajemy za nieprzyjemne, bolesne, przeszkadzające) na które skarżą się ludzie pojawiają się również w snach, przybierając postać figur sennych (ludzi, zwierząt, przedmiotów, zjawisk). I tak na przykład, jeśli kogoś boli głowa w pulsujący, rozsadzający czaszkę sposób, to może ta osoba śnić o jakiejś eksplozji lub może pojawić się pulsujący stwór. Jeśli ktoś ma palące uczucie w żołądku, będzie śnił o pożarze lub podpaleniu. Jeśli ktoś cierpi na astmę, może przyśnić mu się postać, która chce go udusić lub miejsce, w którym brak tlenu. I tak dalej. Oczywiście w każdym indywidualnym przypadku wzorce senne będą inne. W POPie nie stosuje się interpretacji snów na podstawie z góry określonych symboli, poszukuje się raczej zrozumienia symboliki indywidualnej osoby na podstawie jej własnych doświadczeń.

Wzorzec, który organizuje doświadczenie w wyżej opisany sposób, Mindell nazwał śniącym ciałem. Australijscy aborygeni używają określenia śnienie na proces doświadczania życia, ten jawny i ten ukryty – nie przejawiający się bezpośrednio. Tao zaś jest zasadą organizującą przepływ życia, jest tym, co leży u źródła naszych doświadczeń i przenika je wszystkie. Pojęcie śniącego ciała ustąpiło z czasem bardziej uniwersalnemu „procesowi”, ponieważ okazało się, że nie tylko sny i symptomy cielesne podlegają tej specyficznej organizacji – dotyczy ona praktycznie wszystkich aspektów naszego doświadczenia.

Nikt z nas nie jest jednorodnym bytem psychologicznym, każdy zachowuje się w różny sposób, przeżywa różne uczucia, bywa taki i inny. Czasem jestem leniwa, ale gdy mam zadanie, to pracuję sumiennie. Nie zwracam uwagi na detale, chyba, że dotyczą one ważnej dla mnie sprawy. Z reguły jestem miła dla ludzi, choć potrafię być złośliwa. I tak dalej. Moje „JA” składa się z przeróżnych mniejszych kawałeczków „ja”. Niektóre teorie nazywają je subosobowościami, Jung mówił o archetypach, psychologia społeczna mówi o rolach społecznych. Jednak to, co w pracy z procesem jest ważne, to zauważenie faktu, że z niektórymi kawałkami utożsamiamy się bardziej niż innymi. Można ten nasz stopień utożsamienia się przedstawić na kontinuum, na którego jednym krańcu znajduje się to wszystko, o czym bez mrugnięcia okiem powiem „to ja”, a na drugim to wszystko co jest „nie ja”. Pomiędzy nimi są wszelkie stany pośrednie.

To, co bliższe naszej tożsamości i świadomości nazywamy procesem pierwotnym, to co dalekie – procesem wtórnym.

Wszystko, co wtórne, z reguły sprawia nam jakiegoś rodzaju kłopoty, nie podoba się, nie zgadzamy się na obecność tego w naszym życiu. Bardzo często są to też te aspekty ludzkiego zachowania czy doświadczenia, które są w jakiś sposób napiętnowane społecznie i kulturowo.

Wyobraźcie sobie na przykład pewną kobietę, która jest spokojną i miłą osobą. Taką siebie postrzega i taka zazwyczaj się zachowuje. Ale od czasu do czasu zdarzają się jej napady złości i agresji, których nie jest w stanie kontrolować. Stany te ogarniają ją, jakby przychodziły nie wiadomo skąd, a gdy mijają zazwyczaj odczuwa wstyd i tłumaczy, że „nie wie zupełnie co w nią wstąpiło”. Jednocześnie bardzo często śni jej się wojna, w której bierze aktywny udział, biegając z bronią i walcząc z wrogami, czując się fantastycznie w kontakcie z tego rodzaju siłą. Na co dzień osoby, które przejawiają w otwarty sposób agresję (nawet werbalną) wywołują w niej strach, a każda konfrontacja bardzo nią porusza. Ku jej niezadowoleniu dość często przydarzają się jej takie spotkania. Gdy była mała, babcia wpajała jej, że dziewczynki powinny być grzeczne i opanowane, a gdy chciała bawić się podczas wakacji na wsi z kolegami w wojnę, była besztana, że „tak nie przystoi”.

Widzicie już zapewne wyłaniający się wzorzec. To, co wtórne jest niechciane, ale nie da się go pozbyć. Podobnie jak w fizyce funkcjonuje zasada zachowania energii, tak żadna jakość psychiczna nie może zostać wyeliminowana, co najwyżej może ulec transformacji. Tak samo jest z procesem wtórnym. Nie chcemy treści, które on ze sobą niesie, bo wydają się zagrażające i niebezpieczne. Najciekawsze jest jednak to, że są one w jakiś sposób potrzebne w naszym życiu, dobijają się do nas po to, by nas wzbogacić, poszerzając dostępny repertuar reakcji, zachowań, doświadczeń. Kobieta z przykładu powyżej bardzo często natrafia na sytuacje, w których stanowcza i zdecydowana reakcja byłaby bardzo przydatna w jej życiu. Proces wtórny chce zwrócić na siebie uwagę. Energia, która kryje się za agresją mogłaby zostać na przykład wykorzystana do obrony własnych granic, ochrony swoich interesów albo zdecydowanego realizowania odważnych projektów.

Zatem informacja jaką zazwyczaj niesie proces dotyczy tego, co wyrzuciliśmy poza nawias naszej tożsamości, a co upomina się o naszą uwagę. Z początku delikatnie, później coraz gwałtowniej. Informacja niewysłuchana będzie krążyć i pukać do naszej świadomości z godnym podziwu uporem i kreatywnością. Czasem jest to śmieszne, czasem bywa tragiczne. Za to zawsze, jeśli z uwagą oraz choćby szczątkową otwartością i akceptacją zwrócimy się ku tym niechcianym i nieprzyjemnym kawałkom, okazuje się, że było to warte zachodu. Bardzo przydaje się w takiej pracy pomoc drugiej osoby, może to być terapeuta prowadzący psychoterapię.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *